poniedziałek, 14 listopada 2016

Od Aksela c.d Grace

Obudziłem się dopiero po południu, nie odczuwałem bólu głowy, ani kaca - zaleta bycia wampirem. Nie ważne ile bym wypił rano wstanę jakby nigdy nic. Minus? Nie ma możliwości abym zapomniał tego, co było. No ale przeżyję. Wziąłem szybki prysznic, ubrałem się i poszedłem do stajni, dzisiaj postanowiliśmy zrobić sobie spacer z Dramatkierem. Wyczyściłem go i założyłem kantar do którego przypiąłem uwiąz.
http://www.decathlon.pl/media/832/8325984/big_2914b106dd3b4c6382c6c391a50516e8.jpg
Wyprowadziłem go z boksu i podgwizdując pod nosem ruszyłem w kierunku wyjścia, na drodze stanęła mi jednak Grace.
- Jak głowa? Boli? - uśmiechnąłem się pod nosem.
- Trochę, jak to po alkoholu. - wzruszyła ramionami. - To co było wczoraj... ja nie...
- Dobra, wiem. Nie martw się, zostawię to dla siebie. Byliśmy pijani, działaliśmy pod impulsem... wszystko rozumiem. - lekko jej przerwałem.

Grace?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz